Środki gromadzone na funduszu remontowym – od momentu dokonania wpłaty przez właścicieli – stanowią składnik majątku wspólnoty mieszkaniowej i nie podlegają rozliczeniu w ramach rozliczenia rocznego tak, jak standardowe zaliczki na bieżące utrzymanie. Trudno zresztą wyobrazić sobie sytuację, w której – gdy w danym roku nie przeprowadzonoby żadnego remontu – niewykorzystane zaliczki na fundusz remontowy byłyby zwracane właścicielom, a od początku roku kolejnego ponownie uiszczane. W przeciwieństwie do bieżącej konserwacji, remont nieruchomości wspólnej – konstrukcji budynku, jego fundamentów, ścian, dachu, warstw izolacyjnych, wspólnych części instalacji – z natury rzeczy generuje poważny poziom wydatków, które częstokroć nie mogą zostać pokryte ze środków bieżących, ale wymagają albo poczynienia oszczędności albo zaciągnięcia kredytu. Gromadzenie funduszu remontowego przez dłuższy, kilkuletni okres pozwala na przygotowanie inwestycji pod względem finansowym. Na tym także polega zapewnienie płynności finansowej stanowiące przejaw prawidłowego zarządzania.
Niezrozumiałe, nielogiczne i z pewnością niegospodarne byłoby zwracanie byłemu właścicielowi lokalu zaliczek przez niego wpłaconych i domaganie się od nabywcy uzupełnienia „wkładu” na funduszu remontowy w dotychczasowej wysokości. Obowiązek partycypacji w kosztach remontów proporcjonalnie do udziałów właścicieli lokali w nieruchomości wspólnej oznacza, że aktywa funduszu remontowego powinny pochodzić z wpłat właścicieli z zachowaniem tej proporcji oraz ze koszty remontu obciążają właścicieli w tym samym stosunku. Tak czy inaczej nabywca lokalu musiałby wyłożyć stosowną sumę albo jako uzupełnienie funduszu albo jako pokrycie kosztów już wykonanego remontu.